Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wampir. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 marca 2026

Wampirzyca - uwodzicielka

Wampirzyca - uwodzicielka

Tytuł: Carmilla

Autor: Joseph Sheridan Le Fanu 

Klasyka literatury gotyckiej i "wampirycznej"... Szczerze przyznam, że nie wiem sam, czego się spodziewałem, ale na pewno nie tego, co zastałem w fabule. Krótko podsumowując: zawiodłem się. 

Chociaż, czy to dobre określenie? Może po prostu miałem za duże wyobrażenia i oczekiwania, zapominając, że książka została napisana ok. 150 lat temu, i że czytelnik wtedy był inny. No i czasy. Teraz prawdopodobnie Carmilla wyglądałaby całkiem inaczej... Hm, kto wie? Czy to nie stanowi jej uroku, że w książce nie ma wielu widowisk scen, szczegółów, dużo dzieje się poza kartami książki? 

Właśnie... Fabuła jest zarazem enigmatyczna i pisana, tak, że czytelnik może szybko wpaść na część rzeczy. Nie ma tam niespodzianek - z punktu widzenia współczesnego czytelnika. Ba, są rzeczy, które zdają się głupotą (niepołączenie części zbiegów okoliczności). Ma się ochotę potrząsnąć bohaterami szczególnie w jednym momencie... Może wtedy fabuła rozwinęłaby się w ciekawszym kierunku?

Ale no właśnie... Ja w swoim życiu przeczytałem już sporo książek o wampirach (+filmy i seriale). Mało kiedy postać wampira i historia wokół niego mnie zaskoczy (zaciekawi - owszem). Zdaję mi się, że szybko rozpoznam, że ktoś w fabule jest wampirem (zwłaszcza, że często w opisie nie kryje się tego). Jednak jestem w stanie zrozumieć, że kilkadziesiąt lat temu, ta fabuła mogła zaintrygować. Zwłaszcza, kiedy wampiry nie były tematem na porządku dziennym, a potworem z ludowych opowieści. Czytelnik mógł się wczuć w tę atmosferę mroku. 

Zwłaszcza, że to powieść napisana w narracji pierwszoosobowej, gdzie główną bohaterką jest kobieta; występuje wampirzyca i między bohaterkami jest więź romantyczna. 

Aczkolwiek nie wiem do teraz, czy ich relację można nazwać romantyczną. Czy tam było jakieś uczucie czy tylko czar wampira? W popkulturze duża część wampirów ma moc, która sprawia, że wampir może uwieść człowieka. Ma swój urok i wcześniej wspomniany czar. Człowieka ciągnie to tej zagadki. Nie ma znaczenia jakiej jest płci. Często zauroczenie/zakochanie jest mylone właśnie z tym czarem. 

Jedno muszę na koniec jeszcze dodać. To co najbardziej spodobało mi się w książce, a mianowicie ukazanie postaci wampira/wampirzycy. Opis trochę odbiega od tego, co znamy. Stworzenia ukazane w książce nie boją się słońca i nie wyróżniają się bardzo wśród ludzi. Jest jeszcze kilka rzeczy, ale to już zostawiam dla tych, którzy będą chcieli sięgnąć po książkę. 

Dużym minusem wg. mnie, jest nie rozwinięcie wątku matki Carmilli oraz pewnej osoby trzeciej z otoczenia kobiety. 

sobota, 1 marca 2025

Plot twist

Plot twist

 Tytuł: Drakula



Tytuł oryginalny: Dracula
Autor: Bram Stoker
Autor scenariusza komiksu i grafik: Fernando Fernandez 

Po sławną historię Drakuli chciałem sięgnąć już dawno temu, ale nie było ku temu okazji. Tak naprawdę niewiele wiedziałem o tej książce, oprócz tego kim jest tytułowy bohater. Może to dziwić, a nawet bawić, ale nie ukrywam, że tak było. 
Jednak w ostatnim czasie w popkulturze powrócił wątek "oryginalnego" wampira za sprawą filmu "Nosferatu" R. Eggersa. Dla tych, co nie wiedzą: film jest adaptacją "Nosferatu" z 1922. 
Przyznam, że myślałem, że to 2 różne historie: hrabiego Orloka i hrabiego Draculi. Nie interesowałem się kulisami produkcji z '22. Pomyślałem, że skoro wszyscy, tak czekają na "Nosferatu" i że podobno jego historia jest bliska "Drakuli" to warto zapoznać się też z książką Brama Stokera. 
Tak wyszło, że koniec końców przeczytałem komiks, który przełożył fabułę książki. 
I może przejdźmy teraz do opisu:

W Rumunii mieszka tajemniczy hrabia Drakula, który chce się przenieść do Anglii. Z tego powodu przybywa do niego Jonathan Harker, który pośredniczy w sprzedaży angielskiego domu, a raczej posiadłości. Od samego początku mężczyzna widzi, że coś nie gra, ale przecież on ma tylko dać dokumenty... 
Po przybyciu hrabiego zaczynają dziać się dziwne rzeczy. W tym z przyjaciółką żony Jonathana - często niewyspana, blada, chodząca w czasie snu. Zwykli lekarze rozkładają ręce, nie wiedzą, co jej jest; dopiero tajemniczy van Helsing odkrywa prawdę, co tak naprawdę dzieje się z Lucy. 

Zdaję sobie sprawę, że komiks nie jest w stanie przełożyć całkowicie historii z książki, ale wydaje mi się, że robi to w jak najbardziej udany sposób. Co prawda momentami występują duże przeskoki z miejsc lub bohaterów, ale sprawia to, że trzeba czytać uważniej; że nie jest to szybkie "czytadło".

Jeśli oglądał już ktoś "Nosferatu" może już na poziomie opisu zauważyć podobieństwo do historii hrabiego Orloka. I się nie będzie mylić. Trzeba to przyznać wprost: Nosferatu to Dracula. Podobno był po prostu problem z prawami autorskimi, dlatego filmy posiadają elementy różniące od książki Stokera. Aczkolwiek są one dość minimalne, na tyle małe, że naprawdę nie wiem, jak ktoś myślał, że ktoś nie odkryje podobieństw i inspiracji. 

Jaka historia wypada lepiej? Oczywiście Drakuli. U Stokera bohaterowie są bardziej interesujący, zwłaszcza postać Lucy. Jednak Bram Stoker stworzył motywy, archetypy, które zapisały się na zawsze w popkulturze: od nazwiska van Helsing do sposobów zabicia wampirów. Nie twierdzę, że filmy o Nosferatu nie zapisały/nie zapiszą się w historii, bo nie. Film z '22 omawia się nawet na zajęciach z kina, ale... No właśnie, przede wszystkim na walory techniczne, artystyczne. 
Nie wiem, im dłużej czytałem "Drakulę" tym mniej podobał mi się "Nosferatu".
Aczkolwiek kiedyś jeszcze przeczytam książkę Brama Stokera. 

Wracając do samego komiksu. To wydanie jest piękne. Grafika namalowana farbami olejnymi jest jak obrazy! Momentami nawet jak ujęcia filmu. Kilka scen chciałoby się, aż wyjąć na plakat i powiesić sobie na ścianie. 

Copyright © 2016 Books are a window on the world , Blogger